Dlaczego warto wybrać szczoteczkę elektryczną Oral-B?

Test szczoteczek: soniczna czy elektryczna z okrągłą główką?

UDOSTĘPNIJ

To pytanie bardzo często pada na forach internetowych. Z jednej strony mamy do czynienia ze szczoteczką soniczną, która po prostu stała się w ostatnim czasie bardzo popularna, z drugiej zaś pojawiają się sprawdzone rozwiązania, jednak jeszcze bardziej udoskonalone i unowocześnione. Co jednak wybrać? Jaki rodzaj szczoteczki będzie dla nas odpowiedni? Na co zwrócić uwagę przy zakupie szczoteczki sonicznej, a co oferuje nam szczoteczka z okrągłą główką?

Zmieniające się trendy

Trendy na rynku dotyczą absolutnie każdej przestrzeni naszego codziennego życia: sprzętu elektronicznego, wyposażenia i urządzenia domu, samochodu, a nawet przyzwyczajeń. Większość z nich ma na celu poprawę jakości naszego życia, ułatwienia czynności, które i tak wykonujemy i wprowadzenia ich na zupełnie inny poziom, często dotąd jedynie znany z powieści science-fiction. Nic dziwnego, że ewoluuje również rynek szczoteczek do zębów. Szukamy najwygodniejszych rozwiązań, które zapewnią nam zdrowy, biały i piękny uśmiech. Żyjemy w czasach i szerokości geograficznej, w której większość ma świadomość tego, jak istotna jest higiena jamy ustnej, ale jak odpowiednio wybrać środki prowadzące do ideału?

I tak pojawiły się szczoteczki soniczne, które zostały ogłoszone jako absolutna nowość. Nie do końca jest to prawdą. Pierwsze prace nad technologią soniczną miały miejsce w latach 60. XX wieku, Intrygował kształt jej główki, dedykowane tryby do różnego rodzaju czynności związanych z higieną jamy ustnej, nowoczesny design i mnóstwo ciekawych dodatków. Jaką jednak szczoteczkę warto wybrać i czym różni się szczoteczka soniczna od tej, z okrągłą główką?

Szczoteczka soniczna Oral-B Pulsonic Slim Luxe 4200

Zawartość opakowania

Opakowanie jest tak skonstruowane, że od samego początku przez przezroczystą jego część widzimy, jak wygląda szczoteczka soniczna Oral-B Pulsonic. Po wyjęciu zawartości pudełka naszym oczom ukazuje się:

  • Szczoteczka Oral-B Pulsonic Slim Luxe 4200

  • Dwie końcówki do szczoteczki

  • Pół-przezroczyste etui podróżne

  • Ładowarka do szczoteczki

  • Dołączone dokumenty, czyli instrukcja i gwarancja

Unboxing Oral-B Pulsonic: pierwsze wrażenia

Całość prezentuje się bardzo nowocześnie i estetycznie. Z pewnością uwagę zwraca to, że Pulsonic jest mniejsza, niż szczoteczki innych producentów i przy tym bardzo lekka. Forma główki przypomina kształtem główkę manualnej szczoteczki. Na rękojeści widać wyraźny przycisk do włączania i wyłączania urządzenia oraz ikonki symbolizujące tryby:

  • daily clean, czyli tryb przeznaczony do codziennego, rutynowego czyszczenia zębów

  • sensitive, czyli tryb do delikatnego czyszczenia, przeznaczony dla osób, które mają problemy z zębami lub dziąsłami, jak również dla użytkowników aparatów ortodontycznych

  • polish, czyli tryb do wybielania zębów, który ma przywrócić ich naturalną biel

Jest jeszcze jedna ikonka, czyli „charge”, która sygnalizuje, czy szczoteczka się ładuje, czy jest naładowana i czy przypadkiem nie należałoby już jej podłączyć i naładować.

Dołączone pudełko podróżne oprócz miejsca na samą szczoteczkę, pozwala nam zabrać ze sobą dwie końcówki. Otwiera się je w prosty sposób i tak samo zamyka. Z pewnością pomoże ochronić szczoteczkę, gdy wybierzemy się na wyjazd, a nie będziemy chcieli brać ze sobą manualnej w zastępstwie.

Oral-B Pulsonic: pierwsze użycie

Z pewnością osoby, które dotychczas nie używały szczoteczki sonicznej mogą być zaskoczone sposobem, w jaki działa. Z pewnością trzeba się przyzwyczaić do drgań. Jeśli położymy ją na płaskiej powierzchni i włączymy, będzie w całości przesuwać się raz całkowicie w lewo, raz w prawo. Główka wykonuje takie same ruchy: w prawo i w lewo z częstotliwością 31 000 ruchów sonicznych.

Po kolei. Nakładamy pastę na główkę szczoteczki i przykładamy ją do zębów. Ważne jest odpowiednie ułożenie główki, czyli mniej więcej pod kątem 45 stopni. Włączamy urządzenie i wybieramy interesujący nas tryb. Od razu odczuwamy drgania. Na początku należy opanować optymalny dla nas sposób, by rozpuszczona i rozprowadzana pasta nie rozchlapywała się na boki. Już po chwili przestaje.

Zgodnie z instrukcją, szczotkujemy zęby, wykonując przy tym dodatkowy ruch wymiatający. To niezwykle ważne przy wszystkich szczoteczkach sonicznych, bowiem dopiero wówczas mamy pewność, że szczotkujemy we właściwy sposób- skutecznie. Gdy dochodzimy do momentu wyczyszczenia tylnej powierzchni zębów, na nowo szukamy odpowiedniej pozycji główki. Jej kształt jest pod tym względem wymagający. Należy więc umieścić ją niemal pionowo, by dokładnie dotrzeć do wszystkich przestrzeni, o których należy pamiętać. Sam ruch szczoteczki po krótkiej chwili wydaje się być bardzo przyjemny. Wbudowany timer informuje nas, że minęły dwie minuty, czyli minimalny zalecany czas szczotkowania. Wyłączamy urządzenie i… gotowe. Oczywiście po całym procesie należy umyć szczoteczkę.

Oral-B Pulsonic Slim Luxe 4200 po dwóch tygodniach użycia

Zęby wydają się być dobrze doczyszczone. Przez ten czas wybierano tryb codzienny do pierwszej części szczotkowania i minutę lub dwie trybu wybielającego. Do wykonywania ruchów można się przyzwyczaić, bowiem już za trzecim, czwartym razem zaczyna to wchodzić w nawyk.

A jak z baterią? Po pierwszym pełnym ładowaniu i szczotkowaniu dwa razy dziennie po więcej niż dwie minuty, urządzenie nadal działa bez zarzutu i konieczności ładowania.

Szczoteczka elektryczna z okrągłą główką Oral-B Genius 10000N

Zawartość opakowania

Początkowo zdziwić może sama wielkość opakowania. Jak na pudełko zawierające szczoteczkę do zębów, jest dość pokaźnych rozmiarów. Skonstruowane zostało w taki sposób, że jego boczna część otwiera się i widzimy szereg informacji i infografik. Wygląda to estetycznie i w pewien sposób nawet luksusowo. Po wyjęciu ze środka zawartości, widzimy, co zawiera opakowanie:

  • Szczoteczka Oral-B Genius 10000N koloru białego

  • Cztery główki szczoteczki

  • Pojemnik na główki

  • Stacja ładująca

  • Etui podróżne z możliwością ładowania szczoteczki

  • Ładowarka

  • Uchwyt na smartfona

Unboxing Oral-B Genius 10000N: pierwsze wrażenia

Na pierwszy rzut oka zaskakuje ilość rzeczy, jaką znajdujemy w pudełku. Szczoteczka jest wyraźnie większa od sonicznej, sprawia też wrażenie masywniejszej. Z pewnością dużym ułatwieniem jest porządnie wykonane etui, które można zabrać ze sobą w podróż i które to może zastąpić stację ładującą, gdyż ma wbudowany slot na kabel do ładowania. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie.

Na rękojeści widzimy sześć ikon odpowiadających trybom:

  • daily clean, czyli tryb do codziennego szczotkowania

  • sensitive, czyli tryb do delikatnej pielęgnacji, który przyda się osobom z problemami związanymi z zębami lub dziąsłami oraz posiadaczom aparatów ortodontycznych

  • 3D white, czyli tryb wybielania

  • pro-clean do intensywnego czyszczenia

  • gum care, czyli tryb do masażu i czyszczenia okolic dziąseł

  • tongue, czyli dedykowany tryb do czyszczenia języka

Ilość trybów od początku robi wrażenie. Tak samo jak zamieszczony na szczycie rączki szczoteczki pierścień Smart Ring. Jego kolor możemy zmienić w aplikacji (mamy 12 dostępnych opcji kolorystycznych), jednak najważniejsze jest to, że gdy zbyt mocno dociśniemy szczoteczkę, świeci się ostrzegawczym, czerwonym kolorem. Dzięki temu łatwo będzie można uniknąć nieprawidłowego szczotkowania, które mogłoby doprowadzić do uszkodzenia dziąseł.

Oral-B Genius 10000N: pierwsze użycie

Po uruchomieniu szczoteczki od razu widać, że działa nieco inaczej niż standardowe szczoteczki z okrągłą główką. Odczuwa się znacznie bardziej intensywny ruch urządzenia. Dzieje się tak między innymi dlatego, że główka szczoteczki nie wykonuje tradycyjnego ruchu oscylacyjno-rotacyjnego, a dochodzi do tego trzeci ruch, czyli pulsacyjny. Przy przejściu przez kolejne tryby od razu wiemy, czego się spodziewać. Tryb intensywnego czyszczenia jest mocniejszy od codziennego, delikatne czyszczenie działa nieco spokojniej. Najciekawsze są tryby 3D White oraz Gum Care. Działają nierównomiernie. Pierwszy zdaje się rozpędzać od delikatnego do mocniejszego (wszystko w ułamkach sekundy), natomiast drugi rzeczywiście nosi znamiona przyjemnego masażu. Sprawdźmy, jak to działa w praktyce.

Pielęgnację ze szczoteczką Oral-B Genius 10000N możemy urozmaicić za pomocą dedykowanej aplikacji, którą bez problemu ściągamy zarówno na urządzenie działające w systemie Android, jak i iOS. Nie musimy się nigdzie logować, a szczoteczkę system wyszukuje w mgnieniu oka. Umieszczamy smartfon na wysokości twarzy w specjalnie dołączonym uchwycie i… czas zacząć. Nakładamy pastę na główkę szczoteczki. Przykładamy ją do powierzchni zęba i włączamy. W tym przypadku nie wymaga to od nas szukania odpowiedniego kąta. Wynika to z kształtu główki, który w łatwy sposób okala nasze zęby. Codzienny tryb jest intensywny, przesuwamy kolejno główkę szczoteczki po każdym zębie. Aplikacja pokazuje nam, w którym miejscu się znajdujemy, dzięki czemu możemy widzieć, czy już wyczyściliśmy dany obszar, czy jeszcze nie. Co 30 sekund urządzenie lekko wibruje, dzięki czemu wiadomo, że można już zająć się kolejną partią uzębienia.

Dla wypróbowania Smart Ring przyciskamy szczoteczkę nieco mocniej. Pierścień od razu reaguje zmianą koloru, a na ekranie smartfona pojawia się napis informujący, że nacisk jest zbyt duży. Prawdziwy kosmos. Po dwóch minutach odczuwamy dłuższe wibracje, co jednak nie oznacza, że musimy zakończyć szczotkowanie. Jeśli zdecydujemy się jednak, że to już koniec, aplikacja informuje nas o wynikach szczotkowania. Pokazuje, które partie wyczyściliśmy dobrze, ile dokładnie trwał zbyt duży docisk i wyświetla słowną ocenę naszych działań. Co ciekawe, przy tego rodzaju główce nie mamy żadnych problemów z dotarciem do problematycznie umiejscowionych tylnych powierzchni zębów.

Oral-B Genius po dwóch tygodniach użycia

To niesamowite, ale już po pierwszym użyciu tej szczoteczki ma się wrażenie, że zęby są znacznie lepiej doczyszczone. Po dwóch tygodniach używania jej dwa razy dziennie po nieco więcej niż dwie minuty (tryb codzienny: 2 minuty, tryb wybielania: niecała minuta oraz chwila masażu dziąseł) zęby zdają się być nie tylko czystsze, ale bielsze.

Co więcej, ani razu nie trzeba było doładowywać szczoteczki. Po pełnym ładowaniu równie sprawnie działała na początku, jak i po tygodniu, czy w końcu dwóch.

Podsumowanie: soniczna czy z okrągłą główką?

Obie szczoteczki znacznie się od siebie różnią: kształtem główki, sposobem szczotkowania (w sonicznej należy wykonywać dodatkowe ruchy i trzeba o tym pamiętać), głośnością pracy (Genius 10000N jest głośniejszy niż Pulsonic Slim Luxe 4200), ilością trybów, udogodnieniami. Czy istnieje jednak zdecydowana odpowiedź na to, jaką szczoteczkę należy wybrać? Nie w tym przypadku. Wszystko zależeć będzie od naszych osobistych preferencji. Jeśli zależy nam na naprawdę małym urządzeniu i nie przeszkadza nam obowiązek wykonywania dodatkowych ruchów przy szczotkowaniu, szczoteczka soniczna od Oral-B będzie doskonałym rozwiązaniem. Jeśli wolimy szczoteczkę z okrągłą główką, nie znajdziemy na rynku lepszej niż Genius 10000N. Dodatkowo z pewnością sprawdzi się u tych, którzy lubią mieć więcej opcji do wyboru: większa ilość trybów, przenośne etui-ładowarka, Smart Ring czy w końcu korzystanie z aplikacji.

Najważniejsza w tym wszystkim w obu przypadkach będzie i tak regularność dbania o higienę jamy ustnej, użycie szczoteczki przynajmniej dwa razy dziennie po co najmniej dwie minuty. Dodatkowo należy pamiętać o tym, by po każdym użyciu dokładnie umyć urządzenie pod bieżącą wodą, szczególnie dbając o domycie główki. Oba sprzęty, po trzech tygodniach, nadal nie wymagają ładowania. Wybór więc leży wyłącznie w naszych rękach i wynika z naszych potrzeb.